Czy rzeka może być kroniką miejsca? Czy historię regionu można opowiedzieć przez losy pojedynczych ludzi? I czy literatura potrafi odnaleźć dobro tam, gdzie doświadczenie wykluczenia, samotności i utraty wydaje się nie do przezwyciężenia? Podczas kolejnego festiwalowego wieczoru pytania o pamięć, historię i ludzką wrażliwość wybrzmiały w dwóch odmiennych, ale zaskakująco bliskich sobie spotkaniach.




















