Facebook
A A A

O książce Ludwiki Włodek Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów.

,

Piękne słowa - Urodziła mi się dziś prawnuczka- było to 26.XII.1976 r. Tak powiedział Jarosław Iwaszkiewicz, kiedy 36 lat temu urodziła się Ludwika Włodek, jego prawnuczka , autorka książki Pra.O rodzinie Iwaszkiewiczów. Urodziła się w Polsce Ludowej, w czasie kiedy Jarosław Iwaszkiewicz miesz-kał w Stawisku.  Była małym dzieckiem, kiedy w roku 1979 zmarła żona Jarosława, Anna z Lilpopów i niedługo potem, bo w 1980 r. jeden z ważnych polskich pisarzy, Jarosław Iwaszkiewicz.  Książka Ludwiki Włodek opiera się na bardzo cennych, bo autentycznych dokumentach rodzinnych i relacjach ludzi, którzy przez wiele lat mieszkali i żyli na Stawisku i byli bardzo blisko życia codziennego pisarza i jego rodziny. Życie i twórczość Iwaszkiewicza  jest przedmiotem wielu książek / m.in. bardzo ciekawej książki Piotra Mitznera pt. Hania i Jarosław Iwaszkiewiczowie  z r. 2009/, lecz książka Pra. jest wyjątkowa. Jako wielbicielka twórczości Jarosława Iwaszkiewicza dołączyłam ją do mojego księgozbioru. Wiemy, że postać Iwaszkiewicza wzbudza wiele kontrowersji, ale nie nam osądzać ludzi, którzy żyli w trudnych czasach politycznych. Iwaszkiewicz stworzył wspaniałe dzieła literackie, był uczciwym człowiekiem, nie krzywdził nikogo a wprost przeciwnie  pomagał wielu kolegom po piórze. Książka mi się podoba, chociaż trudno się ją czyta, gdyż fakty wcześniejsze i późniejsze przeplatają się w zależności od tego, kto o nich opowiada.  Na szczęście pomagają w tym drzewa genealogiczne rodziny Iwaszkiewiczów, Lilpopów i inne.  Cenne jest pokazanie fotografii  z archiwów rodzinnych. Bardzo ciekawe są nadawane przez autorkę bardzo zabawne, powiedziałabym w stylu „gombrowiczowskim” tytuły rozdziałów oraz cytowane autentyczne powiedzonka. Ludwika Włodek pokazuje jak ważnym miejscem  dla Jarosława i Anny Iwaszkiewiczów było Stawisko, siedziba, gdzie można było mieć ukochane koty i psy, gdzie była przestrzeń i mili goście. W czasie wojny Iwaszkiewiczowie pomagali Żydom i pośmiertnie zostali odznaczeni Medalem  Sprawiedliwi wśród Narodów Świata  przez Instytut Yad Vashem.  Tutaj przebywali Miłosz, Baczyński, Andrzejewski  inni znani twórcy. Jarosław Iwaszkiewicz urodził się w Kalniku, na Ukrainie i tam wraz z żoną  w 1958 r. pojechał, zobaczyć miejsce gdzie kiedyś stał rodzinny dom. Tak pisze o tym miejscu Ludwika Włodek: … to był świat ich dzieciństwa i młodości. W takim świecie wszystko jest lepsze i ładniejsze niż było w rzeczywistości. Autorka nie upiększa charakterów ludzi z jej rodziny. Wygląda na to, że byli ludźmi z krwi i kości, kochali zwierzęta i przyrodę, potrafili zakląć ale i nosić wspaniałe toalety i biżuterię. Na Stawisku jest piękny portret praprababci  Ludwiki, Jadwigi Śliwińskiej, p. v. Lilpop, która dożyła 96 lat, na Rosjan mówiła - Moskale a na Niemców -  Prusacy.  Autorka ma rację pisząc, że gdy ktoś czyta wspomnienia z przeszłości innych ludzi, myśli o swoich przodkach, ich życiu i ma chęć sięgnięcia do dokumentów rodzinnych czy opowiadań starszych członków rodziny. Jest to bardzo cenne, gdyż daje ogląd społeczeństwa, wnosi wiele, może nieznanych faktów, do historii i w efekcie tworzy się dziedzictwo narodowe.
Książka Pra. -  wspaniała i bardzo ciekawa, obok tego, że poszerza wiedzę o znakomitym polskim pisarzu, to jeszcze mobilizuje czytelnika do opowiedzenia lub napisania historii swojej własnej ro-dziny. I oto chodzi.

Maria Kantor

Ludwika Włodek, Pra. O rodzinie Iwaszkiewiczów, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2012.