Facebook
A A A

Akcje: Chcę w wierszu zaskoczyć czytelnika

piątek, 20 marca 2015

Z okazji Międzynarodowego Dnia Poezji 20 marca 2015 r. gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle była Maria Kantor.

Twórczość Marii Kantor można podzielić na dwa etapy. Pierwszy to jasielski, którego owocem jest kolorowy cykl tomików począwszy od „Sinusoidy” (2003) po „Pierścień z koralem” (2007). Drugi to krakowski, gdzie powstały: „Gdzie krąży echo”, „W deszczu”, „Odcisk koronki”, „Widzę czerwień”.

Poetka ma świadomość ogromnej zmiany, która dokonała się w jej wierszach od czasu „Sinusoidy”, w sferze metafory, obrazowania, skrótu myślowego. Nie ukrywa, że zmianę warsztatu zawdzięcza Annie Kajtochowej, niedawno zmarłej krakowskiej literaturoznawczyni. Początkowo znajomość a potem przyjaźń, wskazały autorce „Odcisku koronki” literacką drogę.
Poetka porusza tematy ludzkiej egzystencji takie jak: samotność, śmierć, przemijanie, których echa wybrzmiewają zwłaszcza w wierszu  „Rzeźba”:

długo powstaje moja rzeźba w kamieniu
wygładzam rysy i pęknięcia
dłuto czasu wypada z dłoni
(…)
powstają rysy i pęknięcia
coraz większe
wygładzam je nocami
(…)

Ważnym elementem jej poetyki jest pamięć. Autorka coraz częściej sięga po historyczne fakty, zwłaszcza wojny, dzieciństwa czy odległych zdarzeń,  których była świadkiem. Wnikliwemu czytelnikowi jawi się jako poetka podróży. Zarówno tej metaforycznej jak i rzeczywistej, bowiem pasją Marii Kantor są wędrówki śladami sławnych malarzy. Tak było z Vincentem Van Goghiem, którego jak mówi - „kocha miłością bezwarunkową”.

Zmieniło się moje wartościowanie wierszy. Zanim wydam kolejny tomik upłynie na pewno trochę czasu. Chcę firmować tylko dobrą poezję, a to ciężka praca. Trudno jest bowiem znaleźć takie rozwiązanie w wierszu, aby czymś zaskoczyć czytelnika – powiedziała na zakończenie.