Facebook
A A A

Biologiczny wymiar "Hańby" J.M.Coetzee

czwartek, 29 maja 2008

Biologiczny wymiar  „Hańby” J.M Coetzee

 

Dyskusja, która odbyła się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jaśle dotyczyła jednej z ważniejszych powieści noblisty Johna Maxwella Coetzee „Hańba”.

Proza jaką proponuje Coetzee, daje czytelnikowi satysfakcję literacką i intelektualną. Coetzee opowiadając historię D. Luriego, uwikłanego w romans ze swoją studentką, sprawia, że czytelnik zastanawia się nad swoimi instynktami. Lurie traktuje kobiety przedmiotowo. Wyzwalają one w nim, zwierzęcy instynkt.  „Żadne zwierzę nie dopatrzy się sprawiedliwości w karze wymierzonej za to, że posłuchało swego instynktu”. Uczłowiecza tylko córkę Lucy. Zastanawia się nad jej odczuciami po przeżyciu gwałtu. Córka przez niego nie jest postrzegana jako kobieta, choćby ze względu na  dwuznaczną seksualność. Nie można nie zastanowić się nad funkcją  tytułu powieści. Wszyscy bohaterowie są pohańbieni. Nikt z całej historii nie wychodzi moralnie czysty. Znaczącą rolę, pełną ukrytych symboli, odgrywają w życiu bohaterów psy. Poetka Barbara Tora zastanawiała się podczas dyskusji nad symboliką 24 worków, w których zostają pochowane.  Świat zwierząt i ludzi przenika się i splata. „Jakie to poniżające (…), takie wielkie nadzieje a potem taki koniec.  Ale może to dobry punkt wyjścia, żeby zacząć na nowo (…) bez żadnych kart w ręku, bez broni, bez praw, bez godności - jak pies”. Naturalizm Coetzego nie razi, ale sprawia, że bardziej rozumiemy własny biologizm.

Klub Powiększania Wyobraźni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Jaśle  uczestniczy w projekcie Dyskusyjnych Klubów Książki WiMBP w Rzeszowie pod hasłem Podkarpackie rozmowy o książkach. Projekt przygotowany jest przez Instytut Książki i British Council.